
BYD e6 w Tajlandii: elektryczny klin do floty taksówkowej
Tajlandzka aplikacja Line Man wprowadza 50 sztuk BYD e6 do floty taksówkowej. Sprawdzamy osiągi, zasięg 415 km WLTC, baterię 71,7 kWh, koszty eksploatacji i realia wdrożenia w Bangkoku.
Suzuki Carry za 26 950 zł – mała ciężarówka tańsza niż miejskie auto. Od prawie 12 lat bez zmian: silnik 658 cm³, 50 KM, 59 Nm. A mimo to dostaje LED-y, cyfrowe zegary i systemy AEB.

Zaczynamy bez zbędnego wstępu. Suzuki Carry za 26 950 zł? Mała ciężarówka tańsza niż jakieś wypasione elektryczne auto. I co? Nadal króluje – bez zmian od prawie 12 lat, napędza go 658‑centymetrowa trzycylindrówka o 50 koniach i tyle momentu co porządny skuterek. A mimo tego dostaje odświeżony wygląd, LED‑y, cyfrowe zegary i systemy, jak AEB czy rozpoznawanie znaków. Dlaczego? Gotowi na Clarksonowski chaos w 700–900 słowach? Lecimy.
Suzuki odświeżyło Carry i Super Carry ledwo dwoma głupimi LED‑ami w przodzie, szerszym wlotem powietrza i drobnymi czarnymi wstawkami na X Limited – wygląda minimalnie ostrzej. Wygląda, jakby dostało okulary przeciwsłoneczne. Reszta to to samo: metalowy, praktyczny bagażnik, składane burty – jakby latający dywan, tylko bez aero. Silnik wciąż 658 cm³, 50 KM, 59 Nm, dostępne manual i automat, napęd RWD lub 4×4 z blokadą dyfra i funkcją „mud escape assist” – czyż to nie brzmi jak 4‑calowe gacie w wersji samochodu?
W Polsce ten cud kosztuje 26 950 zł za podstawowe Carry z RWD i manualem – mniej niż przeciętne miejskie auto z salonu. Zimne kalkulacje: za te pieniądze nie dostaniesz prawie nic. A tu? Dostajesz sprzęt z japońskiej minionej epoki, ale z LED‑ami i cyfrowym zegarem. I jak ktoś powie, że to zbyt drogo, można go wysłać na Magdę Gessler, niech powie czy to luksus czy genialna prostota.
Porównanie pokazuje, że Suzuki Carry, mimo mniejszych wymiarów i ładowności, oferuje lepsze spalanie, co czyni go bardziej ekonomicznym wyborem w miejskim transporcie.
Wśród rywali jest Daihatsu Hijet – podobna klasa, konkurencyjna cena, ale w Polsce mniej popularny. Autogalant podaje, że Carry ma ładowność 800 kg, wymiary 340×147×180 cm i spalanie 6,2 l/100 km. Dla porównania: Ford Transit – 1 000 kg ładowności, spalanie 8,5 l, wymiary 497×207×197 cm. A Suzuki jest małe, zgrabne i pali o 2,3 litra mniej. Czy to czyni go bohaterem miejskiego transportu? Tak. Czy to czyni go nudnym? Owszem, ale nikt nie protestuje.
Na rynku wtórnym importowany Carry z Japonii z lat 2015–2018 kosztuje między 9 600 a 12 500 zł – wersje z przebiegiem 23 000–162 000 km. Serio? Za cenę nowego smartfona można mieć wóz, który wytrzyma więcej niż większość SUV‑ów. Naturalnie, wymaga serwisu: pasy, pompa wody, może gorsze gumy – ale to koszt kolejnych kilku stówek, a nie tysięcy.
Kei trucki to japońska klasa mikrosamochodów: ograniczenia rozmiarów, pojemności i mocy, idealne do wąskich uliczek, idealne do Polski. Wikipedia szacuje, że ich popularność w USA rośnie – ponad 7 500 importów w 2024, ale wymagają 25‑letniego wieku by zarejestrować legalnie. W Polsce nie ma takich ograniczeń, więc możesz odpalić Carry z 2025 bez pytania urzędników czy „to legalne?”. No i kupujesz kawał praktycznego, taniego sprzętu.
W Polsce rynek kei trucków zyskuje na popularności, a Suzuki Carry staje się jednym z ulubieńców przedsiębiorców. W 2022 roku zarejestrowano około 3 200 kei trucków, co pokazuje rosnące zainteresowanie tymi małymi ciężarówkami. Co więcej, w 2023 roku przewiduje się, że rząd przyzna około 40 000 dotacji na zakup pojazdów elektrycznych, co może wpłynąć na dalszy rozwój rynku. Jednak Suzuki Carry, mimo konkurencji, wciąż utrzymuje swoją pozycję lidera, łącząc niską cenę z praktycznością.
| Model | Ładowność (kg) | Spalanie (l/100 km) | Wymiary (cm) |
|---|---|---|---|
| Suzuki Carry | 800 | 6.2 | 340×147×180 |
| Ford Transit | 1000 | 8.5 | 497×207×197 |
O autorze

Tajlandzka aplikacja Line Man wprowadza 50 sztuk BYD e6 do floty taksówkowej. Sprawdzamy osiągi, zasięg 415 km WLTC, baterię 71,7 kWh, koszty eksploatacji i realia wdrożenia w Bangkoku.

Scout Motors: 85% z 150 tys. rezerwacji na Traveler i Terra to wersje Harvester z generatorem spalinowym. Sprawdź specyfikację, osiągi i ceny dwóch amerykańskich modeli pod skrzydłami Volkswagena.

Tesla Robotaxi w Austin miała rozpocząć erę nienadzorowanych przejazdów. Entuzjasta z Teksasu wykonał 38 prób w cztery dni i za każdym razem otrzymywał Teslę z "Safety Monitorem". Sprawdzamy, dlaczego wizja autonomii "Vision Only" rozmija się z fizyką, ile ma kosztować Cybercab w Polsce i kiedy usługa może dotrzeć nad Wisłę.